Linux przed MacOS


Widzisz archiwalną wersję tematu "Linux przed MacOS" z forum pl.comp.os.advocacy



Strona 1 z 61, 2, 3, 4, 5, 6


sipth - 7 Lis 2005, 18:58

1. Windows: 1637
2. Linux: 194
3. Mac: 138
4. Other operating systems: 45
5. Mobile: phones: 21

Statystyki w torrentach. W niektorych krajach ponoc sa zakazane ale odzwiercedlaja
wiarygodny obraz sytuacji. Windows jak zwykle prowadzi ale Linux juz jest przed
makowkami. Oby tak dalej. http://www.mininova.org/cat/7



Wieloznaczny - 7 Lis 2005, 19:12


1. Windows: 1637
2. Linux: 194
3. Mac: 138
4. Other operating systems: 45
5. Mobile: phones: 21

Statystyki w torrentach. W niektorych krajach ponoc sa zakazane ale odzwiercedlaja
wiarygodny obraz sytuacji. Windows jak zwykle prowadzi ale Linux juz jest przed
makowkami. Oby tak dalej. http://www.mininova.org/cat/7



Makówkarze najmniej piracą, po prostu. Co to ma do popularności systemu,
bo o to Ci chyba chodzi?


prawdziwego adresu szukaj w sygnaturce Robert Rędziak - 7 Lis 2005, 20:08



Makówkarze najmniej piracą, po prostu.



 E-e... Makówkarze piracą za pomocą trochę innych systemów.
 Swego czasu modny był Hotline, słyszałeś o czymś takim?

Co to ma do popularności systemu,
bo o to Ci chyba chodzi?



 Podejrzewam, że odsetek piracących makówkarzy i użytkowników
 innych systemów jest podobny.

 r.

 PS. Mało nie zszedłem, jak parę lat temu kolega pokazał mi
 okienkową bazę z crakcami/kodami do makowego softu. I nie było
 to pięć pozycji na krzyż, oj nie...


Konrad Kosmowski - 8 Lis 2005, 03:56

sipth, dnia wto  8 lis 2005:

Statystyki w torrentach. W niektorych krajach ponoc sa zakazane



HTTP też jest tam zakazane?



Konrad Kosmowski - 8 Lis 2005, 03:59

Wieloznaczny, dnia wto  8 lis 2005:

| Statystyki w torrentach. W niektorych krajach ponoc sa zakazane ale odzwiercedlaja
| wiarygodny obraz sytuacji. Windows jak zwykle prowadzi ale Linux juz jest przed
| makowkami. Oby tak dalej. http://www.mininova.org/cat/7
Makówkarze najmniej piracą, po prostu.



I są najlepiej ubrani. :))

Co to ma do popularności systemu, bo o to Ci chyba chodzi?



Jemu chodzi o to co zawsze - o nic. :)


sipth - 8 Lis 2005, 05:28

Makówkarze najmniej piracą, po prostu. Co to ma do popularności systemu,
bo o to Ci chyba chodzi?



Linuksiarze ściągają głównie rzeczy na GPL. W końcu o to im chodzi, że
jak przyjdze policja to będzie można pokazać, że wszystko jest legalne.

A zamożni makówkarze, zasysają drogi software np. Adobe CS2 Mac.


Radosław Gancarz - 8 Lis 2005, 09:03


| Makówkarze najmniej piracą, po prostu. Co to ma do popularności systemu,
| bo o to Ci chyba chodzi?

Linuksiarze ściągają głównie rzeczy na GPL.



Albo na WUPW.

W końcu o to im chodzi, że
jak przyjdze policja to będzie można pokazać, że wszystko jest legalne.



Naprawdę uważasz, że o to chodzi Linuksiarzom?

[...]

Pozdrawiam


mcv::maikeru - 9 Lis 2005, 03:47

*Robert Rędziak* twierdzi:


| Makówkarze najmniej piracą, po prostu.

 E-e... Makówkarze piracą za pomocą trochę innych systemów.
 Swego czasu modny był Hotline, słyszałeś o czymś takim?



Brzydki interface miał ;-)

 PS. Mało nie zszedłem, jak parę lat temu kolega pokazał mi
 okienkową bazę z crakcami/kodami do makowego softu. I nie było
 to pięć pozycji na krzyż, oj nie...



Oj, ja też widziałem. Jak znajomy 'uaktualnia' sobie jakiegoś QuickTime
do wersji Full, żeby dało się zapisywać oglądany plik :-)

Na Windows też coś takiego było, cośtam 2000 się zwało... whatever.

pozdrawiam()


sipth - 9 Lis 2005, 14:49

| Linuksiarze ściągają głównie rzeczy na GPL.

Albo na WUPW.



PW a nie WUPW. Takie są realia, dwa najpopularniejsze OS-y i tak trzeba mieć.
Poza tym partycja w czasach dysków 4.5 GB za 25 zeta?

| W końcu o to im chodzi, że
| jak przyjdze policja to będzie można pokazać, że wszystko jest legalne.

Naprawdę uważasz, że o to chodzi Linuksiarzom?



Linuksiarze dzisiaj to pojęcie bardzo szerokie na przykład hipermarkety, które
wystawiają pecety z KDE to też linuksiarze, którym zależy na legalności.


Radosław Gancarz - 9 Lis 2005, 16:31


| Albo na WUPW.

PW a nie WUPW. Takie są realia, dwa najpopularniejsze OS-y i tak trzeba mieć.



E tam. Znakomitej większości wystarcza jeden.

Poza tym partycja w czasach dysków 4.5 GB za 25 zeta?



Microsoft wypuścił darmowe Windowsy? No chyba, że te 25 zeta to na
Linuksa a reszta na WUPW.

| W końcu o to im chodzi, że
| jak przyjdze policja to będzie można pokazać, że wszystko jest legalne.

| Naprawdę uważasz, że o to chodzi Linuksiarzom?

Linuksiarze dzisiaj to pojęcie bardzo szerokie na przykład hipermarkety,
które wystawiają pecety z KDE to też linuksiarze, którym zależy na
legalności.



Sprzedają też pecety z DOS-em. Ta sama hipokryzja.

Pozdrawiam


Paweł 'Róża' Różański - 10 Lis 2005, 03:33


| Linuksiarze dzisiaj to pojęcie bardzo szerokie na przykład hipermarkety,
| które wystawiają pecety z KDE to też linuksiarze, którym zależy na
| legalności.
Sprzedają też pecety z DOS-em. Ta sama hipokryzja.



 Jaka hipokryzja? Walka z idiotycznym przepisem(?) i tyle. Ktoś się czepił,
że sprzedają sam sprzęt, bez OS (a przecież można mieć instalkę w domu, po
co płacić drugi raz?), to wsadzili darmowe/tanie OS. I wszystko.
 Tak nawiasem, to Linux z KDE jest w pełni używalnym OS, w przeciwieństwie
do DOSa, któremu jakby paru rzeczy brakuje.

Radosław Gancarz - 10 Lis 2005, 04:35


| Linuksiarze dzisiaj to pojęcie bardzo szerokie na przykład hipermarkety,
| które wystawiają pecety z KDE to też linuksiarze, którym zależy na
| legalności.
| Sprzedają też pecety z DOS-em. Ta sama hipokryzja.

 Jaka hipokryzja? Walka z idiotycznym przepisem(?) i tyle. Ktoś się czepił,
że sprzedają sam sprzęt, bez OS (a przecież można mieć instalkę w domu, po
co płacić drugi raz?), to wsadzili darmowe/tanie OS. I wszystko.



I naprawdę wydaje Ci się, że wmówisz mi, że większość użytkowników
ma w domu instalkę? Bo na pierwszy rzut oka znakomita większośc
pecetów w hipermarketach to własnie takie nieużywalne OOTB efekty
cięcia kosztów.

 Tak nawiasem, to Linux z KDE jest w pełni używalnym OS, w przeciwieństwie
do DOSa, któremu jakby paru rzeczy brakuje.



Tak nawiasem, to nie dla każdego. Śmiem twierdzić, że dla większości
użytkowników domowych nie jest - zachowuje się inaczej niż poznane
wcześniej środowisko pracy, praktycznie nie ma gier, nie działa
99% płytek dołączonych do różnych gazetek (lub czasopism).

Pozdrawiam


Radosław Gancarz - 10 Lis 2005, 04:41


| Linuksiarze dzisiaj to pojęcie bardzo szerokie na przykład hipermarkety,
| które wystawiają pecety z KDE to też linuksiarze, którym zależy na
| legalności.
| Sprzedają też pecety z DOS-em. Ta sama hipokryzja.

 Jaka hipokryzja? Walka z idiotycznym przepisem(?) i tyle. Ktoś się czepił,
że sprzedają sam sprzęt, bez OS (a przecież można mieć instalkę w domu, po
co płacić drugi raz?), to wsadzili darmowe/tanie OS. I wszystko.



I naprawdę wydaje Ci się, że wmówisz mi, że większość użytkowników
pecetów kupowanych w hipermarketach ma w domu instalkę? Bo na pierwszy
rzut oka znakomita większośc pecetów w hipermarketach to własnie takie
nieużywalne OOTB efekty cięcia kosztów.

 Tak nawiasem, to Linux z KDE jest w pełni używalnym OS, w przeciwieństwie
do DOSa, któremu jakby paru rzeczy brakuje.



Tak nawiasem, to nie dla każdego. Śmiem twierdzić, że dla większości
użytkowników domowych nie jest - zachowuje się inaczej niż poznane
wcześniej środowisko pracy, praktycznie nie ma gier, nie działa
99% płytek dołączonych do różnych gazetek (lub czasopism).

Pozdrawiam


robbo2k - 10 Lis 2005, 06:44

I naprawdę wydaje Ci się, że wmówisz mi, że większość użytkowników
pecetów kupowanych w hipermarketach ma w domu instalkę? Bo na pierwszy
rzut oka znakomita większośc pecetów w hipermarketach to własnie takie
nieużywalne OOTB efekty cięcia kosztów.



Wiekszosc uzytkownikow kupujacyh DOSowe lub Linuxowe stacje piratuje.

| Tak nawiasem, to Linux z KDE jest w pełni używalnym OS, w przeciwieństwie
| do DOSa, któremu jakby paru rzeczy brakuje.

Tak nawiasem, to nie dla każdego. Śmiem twierdzić, że dla większości
użytkowników domowych nie jest - zachowuje się inaczej niż poznane
wcześniej środowisko pracy, praktycznie nie ma gier, nie działa
99% płytek dołączonych do różnych gazetek (lub czasopism).



99% smialo przeszacowales ale to taka mania windziarzy.

Pozdrawiam


Radosław Gancarz - 10 Lis 2005, 08:03





[...]

| Tak nawiasem, to Linux z KDE jest w pełni używalnym OS, w przeciwieństwie
| do DOSa, któremu jakby paru rzeczy brakuje.
| Tak nawiasem, to nie dla każdego. Śmiem twierdzić, że dla większości
| użytkowników domowych nie jest - zachowuje się inaczej niż poznane
| wcześniej środowisko pracy, praktycznie nie ma gier, nie działa
| 99% płytek dołączonych do różnych gazetek (lub czasopism).
99% smialo przeszacowales ale to taka mania windziarzy.



Linuksiarze ni piratują tylko dlatego, że na Linuksa prawie nie ma
komercyjnego softu przydatnego w domu. :-P

Pozdrawiam


Jarek Spirydowicz - 10 Lis 2005, 08:51



| Linuksiarze dzisiaj to pojęcie bardzo szerokie na przykład hipermarkety,
| które wystawiają pecety z KDE to też linuksiarze, którym zależy na
| legalności.
| Sprzedają też pecety z DOS-em. Ta sama hipokryzja.

 Jaka hipokryzja? Walka z idiotycznym przepisem(?) i tyle. Ktoś się czepił,
że sprzedają sam sprzęt, bez OS (a przecież można mieć instalkę w domu, po
co płacić drugi raz?), to wsadzili darmowe/tanie OS. I wszystko.



Możesz coś więcej o tym "przepisie(?)"???


Wieloznaczny - 10 Lis 2005, 11:26



[...]
| Tak nawiasem, to Linux z KDE jest w pełni używalnym OS, w przeciwieństwie
| do DOSa, któremu jakby paru rzeczy brakuje.
| Tak nawiasem, to nie dla każdego. Śmiem twierdzić, że dla większości
| użytkowników domowych nie jest - zachowuje się inaczej niż poznane
| wcześniej środowisko pracy, praktycznie nie ma gier, nie działa
| 99% płytek dołączonych do różnych gazetek (lub czasopism).
| 99% smialo przeszacowales ale to taka mania windziarzy.

Linuksiarze ni piratują tylko dlatego, że na Linuksa prawie nie ma
komercyjnego softu przydatnego w domu. :-P



Od biedy, można piratować przez Wine ;)


Wieloznaczny - 10 Lis 2005, 11:54



| | Tak nawiasem, to Linux z KDE jest w pełni używalnym OS, w przeciwieństwie
| | do DOSa, któremu jakby paru rzeczy brakuje.
| | Tak nawiasem, to nie dla każdego. Śmiem twierdzić, że dla większości
| | użytkowników domowych nie jest - zachowuje się inaczej niż poznane
| | wcześniej środowisko pracy, praktycznie nie ma gier, nie działa
| | 99% płytek dołączonych do różnych gazetek (lub czasopism).
| 99% smialo przeszacowales ale to taka mania windziarzy.
| Linuksiarze ni piratują tylko dlatego, że na Linuksa prawie nie ma
| komercyjnego softu przydatnego w domu. :-P
| Od biedy, można piratować przez Wine ;)

Bardzo od biedy, bo porządnie to przy pomocy VmWare.



Przy pomocy wcześniej spiratowanego VmWare, ma się rozumieć.


Tomasz Chmielewski - 10 Lis 2005, 12:05

Wieloznaczny schrieb:


| | | Tak nawiasem, to Linux z KDE jest w pełni używalnym OS, w
| | | przeciwieństwie
| | | do DOSa, któremu jakby paru rzeczy brakuje.

| | Tak nawiasem, to nie dla każdego. Śmiem twierdzić, że dla większości
| | użytkowników domowych nie jest - zachowuje się inaczej niż poznane
| | wcześniej środowisko pracy, praktycznie nie ma gier, nie działa
| | 99% płytek dołączonych do różnych gazetek (lub czasopism).

| | 99% smialo przeszacowales ale to taka mania windziarzy.

| Linuksiarze ni piratują tylko dlatego, że na Linuksa prawie nie ma
| komercyjnego softu przydatnego w domu. :-P

| Od biedy, można piratować przez Wine ;)

| Bardzo od biedy, bo porządnie to przy pomocy VmWare.

Przy pomocy wcześniej spiratowanego VmWare, ma się rozumieć.



jak juz, to linuksiarze uzywaja qemu :)


robbo2k - 10 Lis 2005, 15:16



[...]
| Tak nawiasem, to Linux z KDE jest w pełni używalnym OS, w przeciwieństwie
| do DOSa, któremu jakby paru rzeczy brakuje.
| Tak nawiasem, to nie dla każdego. Śmiem twierdzić, że dla większości
| użytkowników domowych nie jest - zachowuje się inaczej niż poznane
| wcześniej środowisko pracy, praktycznie nie ma gier, nie działa
| 99% płytek dołączonych do różnych gazetek (lub czasopism).
| 99% smialo przeszacowales ale to taka mania windziarzy.

Linuksiarze ni piratują tylko dlatego, że na Linuksa prawie nie ma
komercyjnego softu przydatnego w domu. :-P



Pisales o plytkach do gazet sugerujac ze 99% jest tylko pod windows.
Nie jest to prawda. Teza ze 99% plytek z gazet nie wykorzystam pod
linuxem jest bzdura i chyba sam juz to pojales


Radosław Gancarz - 10 Lis 2005, 16:16





[...]

| | użytkowników domowych nie jest - zachowuje się inaczej niż poznane
| | wcześniej środowisko pracy, praktycznie nie ma gier, nie działa
| | 99% płytek dołączonych do różnych gazetek (lub czasopism).
| 99% smialo przeszacowales ale to taka mania windziarzy.

| Linuksiarze ni piratują tylko dlatego, że na Linuksa prawie nie ma
| komercyjnego softu przydatnego w domu. :-P

Pisales o plytkach do gazet sugerujac ze 99% jest tylko pod windows.
Nie jest to prawda.



Płytek z oprogramowaniem? Jakbyś zgadł. Ten jeden procent to lingazetki.
Poza tym dołaczanie odtwarzacza DVD radzącego sobie z czymś więcej niż
region 0 jest jakby nie do końca legalne (ze względów licencyjnych),
więc poważne dystrybucje przychodzą bez DeCSS.

A, zapomniałbym: jest już darmowy odtwarzacz na Linuksa, który odtwarza
DVD ze wszystkimi hiperzaawansowanymi opcjazmi typu obsługa menu czy
motion compensation?

Teza ze 99% plytek z gazet nie wykorzystam pod
linuxem jest bzdura i chyba sam juz to pojales



Bredzisz.

BTW: Do oglądania filmów i słuchania CD-audio jest odtwarzacz a nie
     pecet i jego huczący wentylator (tym bardziej, że to zestaw
     z hipermarketu).

Pozdrawiam


Paweł 'Róża' Różański - 10 Lis 2005, 15:50


| Linuksiarze dzisiaj to pojęcie bardzo szerokie na przykład
| hipermarkety, które wystawiają pecety z KDE to też linuksiarze, którym
| zależy na legalności.
| Sprzedają też pecety z DOS-em. Ta sama hipokryzja.
|  Jaka hipokryzja? Walka z idiotycznym przepisem(?) i tyle. Ktoś się
| czepił, że sprzedają sam sprzęt, bez OS (a przecież można mieć instalkę w
| domu, po co płacić drugi raz?), to wsadzili darmowe/tanie OS. I wszystko.
Możesz coś więcej o tym "przepisie(?)"???



 Mam takie wrażenie, że chodzi o przepis jakiś. MS czy coś się czepiło, jak
sprzedawali gołe kompy, bez OS. A znak zapytania, bo nie jestem pewnien.
Ale taniej byłoby im sprzedawać kompa bez niczego - ktoś ten system musi
nagrać, a za darmo nie pracuje...

Paweł 'Róża' Różański - 10 Lis 2005, 15:54


| Linuksiarze dzisiaj to pojęcie bardzo szerokie na przykład
| hipermarkety, które wystawiają pecety z KDE to też linuksiarze, którym
| zależy na legalności.
| Sprzedają też pecety z DOS-em. Ta sama hipokryzja.
|  Jaka hipokryzja? Walka z idiotycznym przepisem(?) i tyle. Ktoś się
| czepił, że sprzedają sam sprzęt, bez OS (a przecież można mieć instalkę w
| domu, po co płacić drugi raz?), to wsadzili darmowe/tanie OS. I wszystko.
I naprawdę wydaje Ci się, że wmówisz mi, że większość użytkowników
pecetów kupowanych w hipermarketach ma w domu instalkę?



 Każdy może mieć legalną instalkę.

Bo na pierwszy
rzut oka znakomita większośc pecetów w hipermarketach to własnie takie
nieużywalne OOTB efekty cięcia kosztów.



 Hm. Źle Linuksa instalują, że się nie odpala?

|  Tak nawiasem, to Linux z KDE jest w pełni używalnym OS, w
|  przeciwieństwie
| do DOSa, któremu jakby paru rzeczy brakuje.
Tak nawiasem, to nie dla każdego. Śmiem twierdzić, że dla większości
użytkowników domowych nie jest - zachowuje się inaczej niż poznane
wcześniej środowisko pracy,



 Że co? Przecież można ustawić, jak ma się zachowywać.

praktycznie nie ma gier,



 Że co?

nie działa 99% płytek dołączonych do różnych gazetek (lub czasopism).



 Znaczy nie czytają się czy jak?


Radosław Gancarz - 10 Lis 2005, 16:19





[...]

| | użytkowników domowych nie jest - zachowuje się inaczej niż poznane
| | wcześniej środowisko pracy, praktycznie nie ma gier, nie działa
| | 99% płytek dołączonych do różnych gazetek (lub czasopism).
| 99% smialo przeszacowales ale to taka mania windziarzy.

| Linuksiarze ni piratują tylko dlatego, że na Linuksa prawie nie ma
| komercyjnego softu przydatnego w domu. :-P

Pisales o plytkach do gazet sugerujac ze 99% jest tylko pod windows.
Nie jest to prawda.



Płytek z oprogramowaniem? Jakbyś zgadł. Ten jeden procent to lingazetki.
Poza tym dołaczanie odtwarzacza DVD radzącego sobie z czymś więcej niż
region 0 jest jakby nie do końca legalne (ze względów licencyjnych),
więc poważne dystrybucje przychodzą bez DeCSS.

A, zapomniałbym: jest już darmowy odtwarzacz na Linuksa, który odtwarza
DVD ze wszystkimi hiperzaawansowanymi opcjazmi typu obsługa menu,
deinterlacing, czy motion compensation?

Teza ze 99% plytek z gazet nie wykorzystam pod
linuxem jest bzdura i chyba sam juz to pojales



Bredzisz.

BTW: Do oglądania filmów i słuchania CD-audio jest odtwarzacz a nie
     pecet i jego huczący wentylator (tym bardziej, że to zestaw
     z hipermarketu).

Pozdrawiam


Radosław Gancarz - 10 Lis 2005, 16:28


| | Sprzedają też pecety z DOS-em. Ta sama hipokryzja.
|  Jaka hipokryzja? Walka z idiotycznym przepisem(?) i tyle. Ktoś się
| czepił, że sprzedają sam sprzęt, bez OS (a przecież można mieć instalkę w
| domu, po co płacić drugi raz?), to wsadzili darmowe/tanie OS. I wszystko.
| I naprawdę wydaje Ci się, że wmówisz mi, że większość użytkowników
| pecetów kupowanych w hipermarketach ma w domu instalkę?
 Każdy może mieć legalną instalkę.



Każdy może mieć, nie każdy ma (zaryzykuję tezę, że znacząca większość
nie ma).

| Bo na pierwszy
| rzut oka znakomita większośc pecetów w hipermarketach to własnie takie
| nieużywalne OOTB efekty cięcia kosztów.

 Hm. Źle Linuksa instalują, że się nie odpala?



Nie zrozumiałeś. Spróbuj jeszcze raz.

|  Tak nawiasem, to Linux z KDE jest w pełni używalnym OS, w
|  przeciwieństwie
| do DOSa, któremu jakby paru rzeczy brakuje.
| Tak nawiasem, to nie dla każdego. Śmiem twierdzić, że dla większości
| użytkowników domowych nie jest - zachowuje się inaczej niż poznane
| wcześniej środowisko pracy,
 Że co? Przecież można ustawić, jak ma się zachowywać.



Ustawisz go, żeby zachowywał się _dokładnie_ tak jak Windows z popularnym
oprogramowaniem (wliczając w to OE, Worda etc)?

| praktycznie nie ma gier,
 Że co?



Praktycznie nie ma gier.

| nie działa 99% płytek dołączonych do różnych gazetek (lub czasopism).
 Znaczy nie czytają się czy jak?



Zero argumentów z twojej strony . RTFPCOAFAQ.

Pozdrawiam


Tomek Cyborowski - 10 Lis 2005, 16:49



| | użytkowników domowych nie jest - zachowuje się inaczej niż poznane
| | wcześniej środowisko pracy, praktycznie nie ma gier, nie działa
| | 99% płytek dołączonych do różnych gazetek (lub czasopism).

| | 99% smialo przeszacowales ale to taka mania windziarzy.

| Linuksiarze ni piratują tylko dlatego, że na Linuksa prawie nie ma
| komercyjnego softu przydatnego w domu. :-P

| Pisales o plytkach do gazet sugerujac ze 99% jest tylko pod windows.
| Nie jest to prawda.

Płytek z oprogramowaniem? Jakbyś zgadł.



Pisałeś o płytkach dołączanych do gazet, więc wlicz wszystkie (DVD,
cd-audio, VCD) a nie tylko z softem.

Poza tym dołaczanie odtwarzacza DVD radzącego sobie z czymś więcej niż
region 0 jest jakby nie do końca legalne (ze względów licencyjnych),
więc poważne dystrybucje przychodzą bez DeCSS.



A co za problem sobie dociagnac jedną bibliotekę?

A, zapomniałbym: jest już darmowy odtwarzacz na Linuksa, który odtwarza
DVD ze wszystkimi hiperzaawansowanymi opcjazmi typu obsługa menu czy
motion compensation?



Xine i wszystko co z niego korzysta.
Co do motion compensation to nie wiem. Czym bedzie sie objawial jego brak?


Wojciech Bańcer - 10 Lis 2005, 16:56


[...]

A, zapomniałbym: jest już darmowy odtwarzacz na Linuksa, który odtwarza
DVD ze wszystkimi hiperzaawansowanymi opcjazmi typu obsługa menu,
deinterlacing, czy motion compensation?



I jeszcze bym prosił o porządną obsługę DTS. :-)


Tomasz Chmielewski - 10 Lis 2005, 17:03

Tomek Cyborowski schrieb:

(...)

| Poza tym dołaczanie odtwarzacza DVD radzącego sobie z czymś więcej niż
| region 0 jest jakby nie do końca legalne (ze względów licencyjnych),
| więc poważne dystrybucje przychodzą bez DeCSS.

A co za problem sobie dociagnac jedną bibliotekę?

| A, zapomniałbym: jest już darmowy odtwarzacz na Linuksa, który odtwarza
| DVD ze wszystkimi hiperzaawansowanymi opcjazmi typu obsługa menu czy
| motion compensation?

Xine i wszystko co z niego korzysta.
Co do motion compensation to nie wiem. Czym bedzie sie objawial jego brak?



nie wiesz?

ach ci linuksiarze.

poczytaj sobie wiec :)

http://airto.bmap.ucla.edu/BMCweb/SharedCode/Motion/motion.html


Wojciech Bańcer - 10 Lis 2005, 17:01


[...]

Pisałeś o płytkach dołączanych do gazet, więc wlicz wszystkie (DVD,
cd-audio, VCD) a nie tylko z softem.



Słodkie to. :-) I naprawdę nie można było z kontekstu dyskusji w żaden
sposób wywnioskować, że autorowi chodziło o płytki z oprogramowaniem?
Po co to czepianie się dla sztuki? [1]

[1] Tak, wiem że to pcoa, ale fajnie byłoby czasem poprowadzić normalną,
swobodną dyskusję, w której poziom czepliwości nie sięgałby niebotycznych
rozmiarów i koncentrowałby się na argumentach merytorycznych, a nie tym,
że autor nie dodał jednego słowa do swojej wypowiedzi, albo pozwolił
sobie na jakieś niedopowiedzenie.


Tomasz Chmielewski - 10 Lis 2005, 17:08

Wojciech Bańcer schrieb:

[...]

| Pisałeś o płytkach dołączanych do gazet, więc wlicz wszystkie (DVD,
| cd-audio, VCD) a nie tylko z softem.

Słodkie to. :-) I naprawdę nie można było z kontekstu dyskusji w żaden
sposób wywnioskować, że autorowi chodziło o płytki z oprogramowaniem?
Po co to czepianie się dla sztuki? [1]

[1] Tak, wiem że to pcoa, ale fajnie byłoby czasem poprowadzić normalną,
swobodną dyskusję, w której poziom czepliwości nie sięgałby niebotycznych
rozmiarów i koncentrowałby się na argumentach merytorycznych, a nie tym,
że autor nie dodał jednego słowa do swojej wypowiedzi, albo pozwolił
sobie na jakieś niedopowiedzenie.



tak gwoli scislosci to do jakiejs gazety traktujacej o remontach i
wystroju wnetrz dolaczali plytke ceramiczna, mysle ze to tez kolega
powinien wliczyc jako nieobslugiwana pod Linuksem :)


Paweł 'Róża' Różański - 10 Lis 2005, 18:48


| I naprawdę wydaje Ci się, że wmówisz mi, że większość użytkowników
| pecetów kupowanych w hipermarketach ma w domu instalkę?
|  Każdy może mieć legalną instalkę.
Każdy może mieć, nie każdy ma (zaryzykuję tezę, że znacząca większość
nie ma).



 Wiesz, to jak z kupnem nagrywarek. Część ludzi kupuje to do piracenia.

| Bo na pierwszy
| rzut oka znakomita większośc pecetów w hipermarketach to własnie takie
| nieużywalne OOTB efekty cięcia kosztów.
|  Hm. Źle Linuksa instalują, że się nie odpala?
Nie zrozumiałeś. Spróbuj jeszcze raz.



 No nie rozumiem. Instalacja niedokończona? Niedokonfigurowane toto? Bo
poprawnie zainstalowany Linux jest chyba bardziej używalny od Windowsa
(OOTB).

|  Że co? Przecież można ustawić, jak ma się zachowywać.
Ustawisz go, żeby zachowywał się _dokładnie_ tak jak Windows z popularnym
oprogramowaniem (wliczając w to OE, Worda etc)?



 Moment, moment. System to jedno, oprogramowanie to drugie. Linux może
wyglądać jak Windows, wliczając w to zachowanie. W drugą stronę - nie
bardzo (właśnie, jakiś hint, żeby można było kopiować tekst przez
zaznaczenie (podświetlenie) i wklejać środkowym klawiszem?).
 OE to nie popularne oprogramowanie, tylko problemowy crap. Z przeglądarkami
WWW nie ma problemu. Co do Worda, to ZU nie potrzeba Worda (którego
możliwości wykorzysta w jakichś 3%), tylko edytora tekstu.

| praktycznie nie ma gier,
|  Że co?
Praktycznie nie ma gier.



 Cóż. Mi tam brak czasu, żeby zagrać we wszystko, na co miałbym ochotę (pod
Linuksem, ofc).

| nie działa 99% płytek dołączonych do różnych gazetek (lub czasopism).
|  Znaczy nie czytają się czy jak?
Zero argumentów z twojej strony . RTFPCOAFAQ.



 Hm. Dziwi mnie to '99% nie działających płytek', bo wszystkie płytki (te,
które sprawdzałem w kompie), które ostatnio kupiłem z różnymi
gazetami/czasopismami działają. I nie, nie mam na myśli linuksowych gazet.
Ot, GW, Tina itp.


Paweł 'Róża' Różański - 10 Lis 2005, 18:51


| Pisałeś o płytkach dołączanych do gazet, więc wlicz wszystkie (DVD,
| cd-audio, VCD) a nie tylko z softem.
Słodkie to. :-) I naprawdę nie można było z kontekstu dyskusji w żaden
sposób wywnioskować, że autorowi chodziło o płytki z oprogramowaniem?



 Moment. Płytki z oprogramowaniem nie działają? Czy może 'część
oprogramowania przeznaczonego dla systemów innych, niż Linux nie działa'?

Radosław Gancarz - 10 Lis 2005, 20:02


| | Linuksiarze ni piratują tylko dlatego, że na Linuksa prawie nie ma
| | komercyjnego softu przydatnego w domu. :-P
| Pisales o plytkach do gazet sugerujac ze 99% jest tylko pod windows.
| Nie jest to prawda.
| Płytek z oprogramowaniem? Jakbyś zgadł.
Pisałeś o płytkach dołączanych do gazet, więc wlicz wszystkie (DVD,
cd-audio, VCD) a nie tylko z softem.



Było poniżej. Działasz jak kompilatory Pascala?

| Poza tym dołaczanie odtwarzacza DVD radzącego sobie z czymś więcej niż
| region 0 jest jakby nie do końca legalne (ze względów licencyjnych),
| więc poważne dystrybucje przychodzą bez DeCSS.
A co za problem sobie dociagnac jedną bibliotekę?



0. Nie jest OOTB
1. Trzeba wiedzieć, że takie voodoo jest potrzebne, żeby Linux zaczął
   czytać DVD
2. Trzeba wiedzieć skąd
3. Trzeba wiedzieć jak

| A, zapomniałbym: jest już darmowy odtwarzacz na Linuksa, który odtwarza
| DVD ze wszystkimi hiperzaawansowanymi opcjazmi typu obsługa menu czy
| motion compensation?

Xine i wszystko co z niego korzysta.



Ale jest taki jeden player, który obsługuje wszystkie "szykany" DVD,
czy tradycyjnie jeden ma to a drugi co innego ale żaden nie ma
wszystkiego?

Pozdrawiam


Radosław Gancarz - 10 Lis 2005, 20:22


| | I naprawdę wydaje Ci się, że wmówisz mi, że większość użytkowników
| | pecetów kupowanych w hipermarketach ma w domu instalkę?
|  Każdy może mieć legalną instalkę.
| Każdy może mieć, nie każdy ma (zaryzykuję tezę, że znacząca większość
| nie ma).
 Wiesz, to jak z kupnem nagrywarek. Część ludzi kupuje to do piracenia.



Z nagrywarkami sprawa jest jasna - w cenie czystej płytki jest "podatek
od piractwa". W pecetach z "hipermarketu" z DOS-em, czy Linuksem jest
jak z piwem bezalkoholowym.

| | Bo na pierwszy
| | rzut oka znakomita większośc pecetów w hipermarketach to własnie takie
| | nieużywalne OOTB efekty cięcia kosztów.
|  Hm. Źle Linuksa instalują, że się nie odpala?
| Nie zrozumiałeś. Spróbuj jeszcze raz.

 No nie rozumiem. Instalacja niedokończona? Niedokonfigurowane toto? Bo
poprawnie zainstalowany Linux jest chyba bardziej używalny od Windowsa
(OOTB).



Dostanę takiego dokonfigurowanego Linuksa na komputerze z hipermarketu?
Żartujesz, prawda?

|  Że co? Przecież można ustawić, jak ma się zachowywać.
| Ustawisz go, żeby zachowywał się _dokładnie_ tak jak Windows z popularnym
| oprogramowaniem (wliczając w to OE, Worda etc)?

 Moment, moment. System to jedno, oprogramowanie to drugie. Linux może
wyglądać jak Windows, wliczając w to zachowanie.



Może co najwyzej udawać Look&Feel na poziomie zachowania interfejsu.
Ale to jeszcze nie czyni z niego czegoś zachowującego się jak Windows.

W drugą stronę - nie
bardzo (właśnie, jakiś hint, żeby można było kopiować tekst przez
zaznaczenie (podświetlenie) i wklejać środkowym klawiszem?).



SFW? Trzymają się swojego standardu, nie muszą kalkowac innych.

 OE to nie popularne oprogramowanie, tylko problemowy crap.



Jedno nie wyklucza drugiego.

Z przeglądarkami
WWW nie ma problemu. Co do Worda, to ZU nie potrzeba Worda (którego
możliwości wykorzysta w jakichś 3%), tylko edytora tekstu.



Word jest w wielu środowiskach standardem de facto i nieprędko to się
zmieni.

Problem za to jest z kupą oprogramowania, która jest na Windows a nie ma
jej na Linuksa. Przejdź się po Empiku i zobacz na półkach.

| | praktycznie nie ma gier,
|  Że co?
| Praktycznie nie ma gier.
 Cóż. Mi tam brak czasu, żeby zagrać we wszystko, na co miałbym ochotę (pod
Linuksem, ofc).



A kogo obchodzi, czy masz czas na granie? Rozmawiamy o przydatności
Linuksa dla ZU, nie dla Ciebie. Tak się skłąda, że sporo ludzi lubi
sobie pograć w coś więcej niż te nędzne kilka gierek, które przychodzi
z Linuksem.

| | nie działa 99% płytek dołączonych do różnych gazetek (lub czasopism).
|  Znaczy nie czytają się czy jak?
| Zero argumentów z twojej strony . RTFPCOAFAQ.

 Hm. Dziwi mnie to '99% nie działających płytek', bo wszystkie płytki (te,
które sprawdzałem w kompie), które ostatnio kupiłem z różnymi
gazetami/czasopismami działają. I nie, nie mam na myśli linuksowych gazet.
Ot, GW, Tina itp.



Och, nie wątpię, ze dzięki czasochłonnej konfiguracji Linuksa i
starannej selekcji płytek można mieć 100% płytek działających pod
Linuksem (zwłaszcza tych z programami) ale znakomita większość ludzi
tego nie zrobi bo mają ciekawsze rzeczy do roboty niż konfigurowanie
systemu dla przyjemności posiadania skonfigurowanego systemu.

Pozdrawiam


Radosław Gancarz - 11 Lis 2005, 03:05


| A, zapomniałbym: jest już darmowy odtwarzacz na Linuksa, który odtwarza
| DVD ze wszystkimi hiperzaawansowanymi opcjazmi typu obsługa menu,
| deinterlacing, czy motion compensation?

Po co, skoro:

| BTW: Do oglądania filmów i słuchania CD-audio jest odtwarzacz a nie
|      pecet i jego huczący wentylator (tym bardziej, że to zestaw
|      z hipermarketu).



Bo niektórzy, z nieznanych powodów, upierają się, żeby oglądać DVD na
stacjonarnym pececie zamiast na odtwarzaczu. DGCC.

Poza tym są jeszcze laptopy.

Pozdrawiam


Paweł 'Róża' Różański - 11 Lis 2005, 04:03


| Poza tym dołaczanie odtwarzacza DVD radzącego sobie z czymś więcej niż
| region 0 jest jakby nie do końca legalne (ze względów licencyjnych),
| więc poważne dystrybucje przychodzą bez DeCSS.
| A co za problem sobie dociagnac jedną bibliotekę?
0. Nie jest OOTB



 Zależy od dystrybucji.

1. Trzeba wiedzieć, że takie voodoo jest potrzebne, żeby Linux zaczął
   czytać DVD



 Hm. Za wielu filmów na komputerowym DVD nie używałem, ale jakoś bez
problemu to poszło i bez wnikania. Znaczy, pewnie w zależnościach jest.

2. Trzeba wiedzieć skąd



 Z repo.

3. Trzeba wiedzieć jak



 No ba.

| A, zapomniałbym: jest już darmowy odtwarzacz na Linuksa, który odtwarza
| DVD ze wszystkimi hiperzaawansowanymi opcjazmi typu obsługa menu czy
| motion compensation?
| Xine i wszystko co z niego korzysta.
Ale jest taki jeden player, który obsługuje wszystkie "szykany" DVD,
czy tradycyjnie jeden ma to a drugi co innego ale żaden nie ma
wszystkiego?



 Nie zrozumiałeś odpowiedzi. Odpowiedź brzmiała: xine. _I_ pochodne xine.


Wojciech Bańcer - 11 Lis 2005, 04:22


| Pisałeś o płytkach dołączanych do gazet, więc wlicz wszystkie (DVD,
| cd-audio, VCD) a nie tylko z softem.
| Słodkie to. :-) I naprawdę nie można było z kontekstu dyskusji w żaden
| sposób wywnioskować, że autorowi chodziło o płytki z oprogramowaniem?
 Moment. Płytki z oprogramowaniem nie działają? Czy może 'część
oprogramowania przeznaczonego dla systemów innych, niż Linux nie działa'?



Pozwalam zgadnąć. :) To jest dokładnie to o czym pisałem w wyciętym przez
Ciebie fragmencie. Ja jakoś zrozumiałem o co mu chodziło.


Paweł 'Róża' Różański - 11 Lis 2005, 04:40


| | I naprawdę wydaje Ci się, że wmówisz mi, że większość użytkowników
| | pecetów kupowanych w hipermarketach ma w domu instalkę?
|  Każdy może mieć legalną instalkę.
| Każdy może mieć, nie każdy ma (zaryzykuję tezę, że znacząca większość
| nie ma).
|  Wiesz, to jak z kupnem nagrywarek. Część ludzi kupuje to do piracenia.
Z nagrywarkami sprawa jest jasna - w cenie czystej płytki jest "podatek
od piractwa". W pecetach z "hipermarketu" z DOS-em, czy Linuksem jest
jak z piwem bezalkoholowym.



 Znaczy stajesz teraz na stanowisku, że można piracić do woli, bo
potencjalne straty producenta zostały wliczone w koszt nagrywarki i/lub
nośnika? BTW, ten podatek to jest bodajże przy CD/DVD 'audio', nie przy
'data'. W każdym razie są znacznie droższe od 'data'.
 Poza tym, część ludzi ma instalkę (legalną ofc) czy to windows, czy innego
OS. Dlaczego mają płacić dwa razy za ten sam towar/towar, którego nie będą
używać?

| | Bo na pierwszy
| | rzut oka znakomita większośc pecetów w hipermarketach to własnie
| | takie nieużywalne OOTB efekty cięcia kosztów.
|  Hm. Źle Linuksa instalują, że się nie odpala?
| Nie zrozumiałeś. Spróbuj jeszcze raz.
|  No nie rozumiem. Instalacja niedokończona? Niedokonfigurowane toto? Bo
| poprawnie zainstalowany Linux jest chyba bardziej używalny od Windowsa
| (OOTB).
Dostanę takiego dokonfigurowanego Linuksa na komputerze z hipermarketu?
Żartujesz, prawda?



 Cóż. Nie wiem, jakie masz potrzeby, nie wiem, jaka to konfiguracja (Ty
zapewne też dokładnie nie). Ale i w instalce Windows przychodzącej ze
sklepu (nie hipermarketu, tylko specjalizowanego komputerowego, w *markecie
pewnie będzie najwyżej gorzej; XP OEM Home za parę stów) też _wiele_
brakuje). W szczególności brak było _jakiegokolwiek_ edytora tekstu czy
arkusza kalkulacyjnego. 'Drobiazg' pt. zły driver do grafy, co owocowało
zwiechą podczas przełączania/wyboru użytkownika pomijam i uznaję za wypadek
przy pracy.

|  Że co? Przecież można ustawić, jak ma się zachowywać.
| Ustawisz go, żeby zachowywał się _dokładnie_ tak jak Windows z
| popularnym oprogramowaniem (wliczając w to OE, Worda etc)?
|  Moment, moment. System to jedno, oprogramowanie to drugie. Linux może
| wyglądać jak Windows, wliczając w to zachowanie.
Może co najwyzej udawać Look&Feel na poziomie zachowania interfejsu.
Ale to jeszcze nie czyni z niego czegoś zachowującego się jak Windows.



 Rozwiń tę głęboką myśl, bom gotów przypuścić, że mówisz o tym, że Linuks
jest generalnie przewidywalny - nie złapie sam wirusa, nie zawiesi się, nie
zgubi ustawień...

| W drugą stronę - nie
| bardzo (właśnie, jakiś hint, żeby można było kopiować tekst przez
| zaznaczenie (podświetlenie) i wklejać środkowym klawiszem?).
SFW? Trzymają się swojego standardu, nie muszą kalkowac innych.



 Nie rozumiesz. Mi nie chodzi o standard. _Mi_ jest wygodniej. Chcę sobie
ustawić _niestandardowe_ zachowanie. Sortowanie nie po dacie, a po temacie,
zamienione przyciski myszy, wywołanie odtwarzacza muzyki pod dodatkowym
przyciskiem (multimedialnym), ale pod tym skrajnie prawym, wyłączenie
klawisza, który się omyłkowo naciska, zmiana koloru tła, definiowalne gesty
myszy i skróty klawiszowe. Mówi Ci to coś? No i ja chcę jeszcze
kopiowanie/wklejanie inaczej.
 Ostatnio na pręgierzu jakiś win-user podniecał się, że Firefox/Thunderbird
sam mu się aktualizuje, że nie musi szukać, tylko 'klik' i ma nową wersję.
Cóż, w Debianie jest to od dawna. I nie aplikacja, tylko cały system. Wróć.
Przy odrobinie chęci _wszystkie_ zainstalowane programy. Oczywiście z
kontrolą przez administratora, co ma być zmieniane.
 Myślę, że za parę lat i kopiowanie/wklejanie zrobią w MS. W końcu Windows
Update już mają (co prawda tylko system, ale przynajmniej coś).

|  OE to nie popularne oprogramowanie, tylko problemowy crap.
Jedno nie wyklucza drugiego.



 Wiesz, przeglądnij historię problemów z czytnikami news, wirusami w mailach
itd. przez ostatnie 5 lat...

| Z przeglądarkami
| WWW nie ma problemu. Co do Worda, to ZU nie potrzeba Worda (którego
| możliwości wykorzysta w jakichś 3%), tylko edytora tekstu.
Word jest w wielu środowiskach standardem de facto i nieprędko to się
zmieni.



 I przychodzi OOTB z Windows? Czy trzeba go dokupić osobno (jak MSO i
CrossOver Office czy jak to się zwie)?

Problem za to jest z kupą oprogramowania, która jest na Windows a nie ma
jej na Linuksa. Przejdź się po Empiku i zobacz na półkach.




Napisz coś, o czym nie wiem. Tyle, że tak naprawdę ZU na dobrze
skonfigurowanym Linuksie może mieć wszystko, czego potrzebuje. Za darmo,
lub znacznie taniej (antywirusy/firewalle, szczególnie te lepsze, zwykle są
płatne, przynajmniej do zastosowań komercyjnych (do niekomercyjnych nie
potrzebuje Worda)).

| | praktycznie nie ma gier,
|  Że co?
| Praktycznie nie ma gier.
|  Cóż. Mi tam brak czasu, żeby zagrać we wszystko, na co miałbym ochotę
| (pod Linuksem, ofc).
A kogo obchodzi, czy masz czas na granie? Rozmawiamy o przydatności
Linuksa dla ZU, nie dla Ciebie.



 Tyle, że ja gram. Dla ZU Windows jest nieprzydatny. Kaszani się na sposoby
przeróżne, wirusy łapie itd. W efekcie komputer staje się nieużywalny.

Tak się skłąda, że sporo ludzi lubi
sobie pograć w coś więcej niż te nędzne kilka gierek, które przychodzi
z Linuksem.



 Chyba wszystko przez przeglądarkę działa (ostatnio coraz popularniejszy
sposób grania). FPPS w ogromnej części działają.
 Tak nawiasem, to do grania taniej chyba wyjdzie kupić konsolę, niż kompa z
win o porównywalnych parametrach (wielkość ekranu dyskretnie pomijam)...

| | nie działa 99% płytek dołączonych do różnych gazetek (lub
| | czasopism).
|  Znaczy nie czytają się czy jak?
| Zero argumentów z twojej strony . RTFPCOAFAQ.
|  Hm. Dziwi mnie to '99% nie działających płytek', bo wszystkie płytki
| (te, które sprawdzałem w kompie), które ostatnio kupiłem z różnymi
| gazetami/czasopismami działają. I nie, nie mam na myśli linuksowych
| gazet. Ot, GW, Tina itp.
Och, nie wątpię, ze dzięki czasochłonnej konfiguracji Linuksa i
starannej selekcji płytek można mieć 100% płytek działających pod
Linuksem (zwłaszcza tych z programami) ale znakomita większość ludzi
tego nie zrobi bo mają ciekawsze rzeczy do roboty niż konfigurowanie
systemu dla przyjemności posiadania skonfigurowanego systemu.



 Tak, wiem, 80% Windowsów to niedokonfigurowany, zaśmiecony, wieszający się,
podatny na wirusy, robaki i trojany crap. Dla mnie (i dla ZU) takie coś
jest nieużywalne i mówiąc OS mam na myśli coś, co działa, i działa
stabilnie[1]. Do wygody człowiek się szybko przyzwyczaja (patrz kopiowanie
przez zaznaczanie).
 Chcesz, to zrób zestawienie kosztów uzyskania stablinego systemu dla ZU
(usługi sieciowe, plus zabezpieczenie systemu dla zastosowań komercyjnych,
plus jakiś pakiecik biurowy typu edytor plus arkusz kalkulacyjny, plus
opłata dla admina, plus koszt rocznych update'ów).

[1] Oczywiście Windows też daje się do takiego stanu doprowadzić, tylko jest
to droższe i/lub bardziej pracochłonne niż w przypadku Linuksa.


pb2004 - 11 Lis 2005, 06:14


| Może co najwyzej udawać Look&Feel na poziomie zachowania interfejsu.
| Ale to jeszcze nie czyni z niego czegoś zachowującego się jak Windows.

 Rozwiń tę głęboką myśl, bom gotów przypuścić, że mówisz o tym, że Linuks
jest generalnie przewidywalny - nie złapie sam wirusa, nie zawiesi się, nie
zgubi ustawień...



To znaczy że gotowy jesteś przypuścić że zachowuje się jak windows?

 Ostatnio na pręgierzu jakiś win-user podniecał się, że Firefox/Thunderbird
sam mu się aktualizuje, że nie musi szukać, tylko 'klik' i ma nową wersję.
Cóż, w Debianie jest to od dawna. I nie aplikacja, tylko cały system. Wróć.
Przy odrobinie chęci _wszystkie_ zainstalowane programy. Oczywiście z
kontrolą przez administratora, co ma być zmieniane.



Raczej cała dystrybucja. Nie ma czegoś takiego jak system operacyjny
debian.

|  OE to nie popularne oprogramowanie, tylko problemowy crap.
| Jedno nie wyklucza drugiego.

 Wiesz, przeglądnij historię problemów z czytnikami news, wirusami w mailach
itd. przez ostatnie 5 lat...



A ile było problemów z wirusami od sp2?

| Z przeglądarkami
| WWW nie ma problemu. Co do Worda, to ZU nie potrzeba Worda (którego
| możliwości wykorzysta w jakichś 3%), tylko edytora tekstu.
| Word jest w wielu środowiskach standardem de facto i nieprędko to się
| zmieni.

 I przychodzi OOTB z Windows? Czy trzeba go dokupić osobno (jak MSO i
CrossOver Office czy jak to się zwie)?



Często przychodzi w promocji.

| Problem za to jest z kupą oprogramowania, która jest na Windows a nie ma
| jej na Linuksa. Przejdź się po Empiku i zobacz na półkach.

Napisz coś, o czym nie wiem. Tyle, że tak naprawdę ZU na dobrze
skonfigurowanym Linuksie może mieć wszystko, czego potrzebuje. Za darmo,
lub znacznie taniej (antywirusy/firewalle, szczególnie te lepsze, zwykle są
płatne, przynajmniej do zastosowań komercyjnych (do niekomercyjnych nie
potrzebuje Worda)).



Firewall to rzecz najbardziej potrzebna ZU. ;) Po co mu wszelkiego rodzaju
encyklopedie multimedialne, kursy, gry itp.

| | | praktycznie nie ma gier,
| |  Że co?
| | Praktycznie nie ma gier.
|  Cóż. Mi tam brak czasu, żeby zagrać we wszystko, na co miałbym ochotę
| (pod Linuksem, ofc).
| A kogo obchodzi, czy masz czas na granie? Rozmawiamy o przydatności
| Linuksa dla ZU, nie dla Ciebie.

 Tyle, że ja gram. Dla ZU Windows jest nieprzydatny. Kaszani się na sposoby
przeróżne, wirusy łapie itd. W efekcie komputer staje się nieużywalny.



I właśnie dlatego windows jest na 95% komputerów na świecie. ;)

| Tak się skłąda, że sporo ludzi lubi
| sobie pograć w coś więcej niż te nędzne kilka gierek, które przychodzi
| z Linuksem.

 Chyba wszystko przez przeglądarkę działa (ostatnio coraz popularniejszy
sposób grania). FPPS w ogromnej części działają.
 Tak nawiasem, to do grania taniej chyba wyjdzie kupić konsolę, niż kompa z
win o porównywalnych parametrach (wielkość ekranu dyskretnie pomijam)...



Szczególnie w gry strategiczne i FPS wygodnie się gra na konsoli. ;)

Do wygody człowiek się szybko przyzwyczaja



Masz rację 95% użytkowników jest przyzwyczajonych do wygody. ;)


Kajetan Staszkiewicz - 11 Lis 2005, 07:53


A ile było problemów z wirusami od sp2?



"a bo mnie wyskakuje jakieś coś, że numer seryjny nieteges"

"ja klientom SP2 nie instaluję, bo on spowalnia komputery, a w ogóle ja
lepiej wiem, które łatki są potrzebne"

"ale mnie ten update systemu spowalnia ściąganie rzeczy z internetu"

To by było na tyle, jeśli chodzi o posiadanie SP2 przez ZU.


pb2004 - 11 Lis 2005, 07:58



| A ile było problemów z wirusami od sp2?

"a bo mnie wyskakuje jakieś coś, że numer seryjny nieteges"

"ja klientom SP2 nie instaluję, bo on spowalnia komputery, a w ogóle ja
lepiej wiem, które łatki są potrzebne"

"ale mnie ten update systemu spowalnia ściąganie rzeczy z internetu"

To by było na tyle, jeśli chodzi o posiadanie SP2 przez ZU.



Ale także to by było na tyle jeśli chodzi o winę za łapanie wirusów czegoś
innego niż to co znajduje się między klawiaturą i krzesłem.


Kajetan Staszkiewicz - 11 Lis 2005, 08:13




| A ile było problemów z wirusami od sp2?

| "a bo mnie wyskakuje jakieś coś, że numer seryjny nieteges"

| "ja klientom SP2 nie instaluję, bo on spowalnia komputery, a w ogóle ja
| lepiej wiem, które łatki są potrzebne"

| "ale mnie ten update systemu spowalnia ściąganie rzeczy z internetu"

| To by było na tyle, jeśli chodzi o posiadanie SP2 przez ZU.

Ale także to by było na tyle jeśli chodzi o winę za łapanie wirusów czegoś
innego niż to co znajduje się między klawiaturą i krzesłem.



Tylko, że w zasadniczej większości przypadków na tym miejscu znajduje się
człowiek o komputerach nie mający pojęcia. A wynajmowany przez niego w
razie problemów osobnik, zwykle ma to pojęcie niewiele większe (cytat nr
2).


pb2004 - 11 Lis 2005, 08:22


| A ile było problemów z wirusami od sp2?

| "a bo mnie wyskakuje jakieś coś, że numer seryjny nieteges"

| "ja klientom SP2 nie instaluję, bo on spowalnia komputery, a w ogóle ja
| lepiej wiem, które łatki są potrzebne"

| "ale mnie ten update systemu spowalnia ściąganie rzeczy z internetu"

| To by było na tyle, jeśli chodzi o posiadanie SP2 przez ZU.

| Ale także to by było na tyle jeśli chodzi o winę za łapanie wirusów czegoś
| innego niż to co znajduje się między klawiaturą i krzesłem.

Tylko, że w zasadniczej większości przypadków na tym miejscu znajduje się
człowiek o komputerach nie mający pojęcia. A wynajmowany przez niego w
razie problemów osobnik, zwykle ma to pojęcie niewiele większe (cytat nr
2).



A co to zmienia jakie ma ktoś pojęcie? Ma niespatchowany soft to on ponosi
odpowiedzialność za to że łapie te hipotetyczne wirusy.


Kajetan Staszkiewicz - 11 Lis 2005, 08:40



| | A ile było problemów z wirusami od sp2?

| "a bo mnie wyskakuje jakieś coś, że numer seryjny nieteges"

| "ja klientom SP2 nie instaluję, bo on spowalnia komputery, a w ogóle ja
| lepiej wiem, które łatki są potrzebne"

| "ale mnie ten update systemu spowalnia ściąganie rzeczy z internetu"

| To by było na tyle, jeśli chodzi o posiadanie SP2 przez ZU.

| Ale także to by było na tyle jeśli chodzi o winę za łapanie wirusów
| czegoś innego niż to co znajduje się między klawiaturą i krzesłem.

| Tylko, że w zasadniczej większości przypadków na tym miejscu znajduje się
| człowiek o komputerach nie mający pojęcia. A wynajmowany przez niego w
| razie problemów osobnik, zwykle ma to pojęcie niewiele większe (cytat nr
| 2).

A co to zmienia jakie ma ktoś pojęcie? Ma niespatchowany soft to on ponosi
odpowiedzialność za to że łapie te hipotetyczne wirusy.



Gdzietam! To moja wina, że mu internet źle chodzi, że mu coś wyskakuje, i że
komputer mu się wyłącza co 60 sekund.


Radosław Gancarz - 11 Lis 2005, 18:39


| | Poza tym dołaczanie odtwarzacza DVD radzącego sobie z czymś więcej niż
| | region 0 jest jakby nie do końca legalne (ze względów licencyjnych),
| | więc poważne dystrybucje przychodzą bez DeCSS.
| A co za problem sobie dociagnac jedną bibliotekę?
| 0. Nie jest OOTB
 Zależy od dystrybucji.



Która poważna dystrybucja Linuksa ma DeCSS OOTB?

[...]

| 2. Trzeba wiedzieć skąd
 Z repo.

| 3. Trzeba wiedzieć jak
 No ba.



Zakładasz, że przeciętny ZU kupujący takiego Linuksa ma wymaganą wiedzę?
Może pora wrócić na Ziemię?

| | A, zapomniałbym: jest już darmowy odtwarzacz na Linuksa, który odtwarza
| | DVD ze wszystkimi hiperzaawansowanymi opcjazmi typu obsługa menu czy
| | motion compensation?
| Xine i wszystko co z niego korzysta.
| Ale jest taki jeden player, który obsługuje wszystkie "szykany" DVD,
| czy tradycyjnie jeden ma to a drugi co innego ale żaden nie ma
| wszystkiego?
 Nie zrozumiałeś odpowiedzi. Odpowiedź brzmiała: xine. _I_ pochodne xine.



Zrozumiałem. Jestem też świadom linuksiarskiej metody pokazywania, że
Linux potrafi wszystko przez sumę możliwości po wszystkich dystrybucjach.
Potem okazuje się, że aby miec potrzebną funkcjonalność należałoby
używać jednocześnie dwóch dystrybucji (bo jedna ma zwaloną jedną rzecz
a druga inną) albo samemu naprawiać to co freedevelopperzy zepsuli.
January ostatnio zrobił tabelkę co działa mu pod jaką dystrybucją.
Kupa śmiechu (z przewagą kupy).

W przypadku DVD pewnie jest tak samo i jeden program potrafi
obsługiwać menu, inny ma deinterlacing, trzeci potrafi dekodować DTS
ale żaden nie ma pełnej funkcjonalności. A nie pytałem nawet o dodatki
Windows-only, które czasem zdarzają się na płytkach DVD...

Pozdrawiam


Konrad Kosmowski - 11 Lis 2005, 18:45

Radosław Gancarz, dnia pią 11 lis 2005:

Która poważna dystrybucja Linuksa ma DeCSS OOTB?



Red Hat.

|  Nie zrozumiałeś odpowiedzi. Odpowiedź brzmiała: xine. _I_ pochodne xine.
Zrozumiałem. Jestem też świadom linuksiarskiej metody pokazywania, że
Linux potrafi wszystko przez sumę możliwości po wszystkich dystrybucjach.



Akurat odtwarzać DVD to umie każdy.

Potem okazuje się, że aby miec potrzebną funkcjonalność należałoby
używać jednocześnie dwóch dystrybucji (bo jedna ma zwaloną jedną rzecz
a druga inną) albo samemu naprawiać to co freedevelopperzy zepsuli.
January ostatnio zrobił tabelkę co działa mu pod jaką dystrybucją.
Kupa śmiechu (z przewagą kupy).



IYHO.

W przypadku DVD pewnie jest tak samo i jeden program potrafi
obsługiwać menu, inny ma deinterlacing, trzeci potrafi dekodować DTS
ale żaden nie ma pełnej funkcjonalności. A nie pytałem nawet o dodatki
Windows-only, które czasem zdarzają się na płytkach DVD...



Dodatki windows-only działają w połowie, tak jak mówisz z resztą... ;)
Tak czy inaczej film da się sensownie obejrzeć. Czego o WMP nie powiem
bo tam się nie da.


Radosław Gancarz - 11 Lis 2005, 18:49


| | A, zapomniałbym: jest już darmowy odtwarzacz na Linuksa, który odtwarza
| | DVD ze wszystkimi hiperzaawansowanymi opcjazmi typu obsługa menu,
| | deinterlacing, czy motion compensation?

| Po co, skoro:

| | BTW: Do oglądania filmów i słuchania CD-audio jest odtwarzacz a nie
| |      pecet i jego huczący wentylator (tym bardziej, że to zestaw
| |      z hipermarketu).

| Bo niektórzy, z nieznanych powodów, upierają się, żeby oglądać DVD na
| stacjonarnym pececie zamiast na odtwarzaczu. DGCC.

Czyli jednak do odtwarzania DVD jest też pecet i jego huczący
wentylator.



Jeśli ktoś ma taki kaprys i lubi szumy w tle to jego sprawa. Kolejna
nieszkodliwa dla innych aberracja.

Poza tym co komu po odtwarzaczu, jak nie będzie miał go do
czego podłączyć (na przykład)?



Znaczy "mam monitor ale nie mam telewizora"? No tak, zapomniałem, że
jeśli ktoś lubi słuchać zaszumionego dźwięku to może też uwielbiać
oglądanie obrazu na małym ekranie monitora...

| Poza tym są jeszcze laptopy.

Jak dla mnie to rozwiązanie wygodniejsze niż odtwarzacz.



Zależy w jakich warunkach.

No ale jak dla
mnie to menu i dodatki na DVD to kompletnie zbędna sprawa.



Czyżbyś był kolejnym linuksiarzem, który ma odtwarzacz bez obsługi
menu (o właśnie, mplayer już potrafi obsługiwać DVD menu?) i dorabia
do tego ideologię?

Pozdrawiam


Konrad Kosmowski - 11 Lis 2005, 18:57

Radosław Gancarz, dnia pią 11 lis 2005:

| Poza tym co komu po odtwarzaczu, jak nie będzie miał go do
| czego podłączyć (na przykład)?
Znaczy "mam monitor ale nie mam telewizora"? No tak, zapomniałem, że
jeśli ktoś lubi słuchać zaszumionego dźwięku to może też uwielbiać



Mam rzutnik i nie mam TV. BTW co ma monitor do dźwięku?

| Poza tym są jeszcze laptopy.
| Jak dla mnie to rozwiązanie wygodniejsze niż odtwarzacz.
Zależy w jakich warunkach.



Raczej mocno polowych. ;) Osobiście to czekam na rozsądny przenośny
odtwarzacz video. I nie DVD bo płyty są za duże i zbyt toporne.

| No ale jak dla
| mnie to menu i dodatki na DVD to kompletnie zbędna sprawa.
Czyżbyś był kolejnym linuksiarzem, który ma odtwarzacz bez obsługi
menu (o właśnie, mplayer już potrafi obsługiwać DVD menu?) i dorabia
do tego ideologię?



Ale właściwie po co Ci menu? Ja tam chcę oglądać film.


Radosław Gancarz - 11 Lis 2005, 19:44


|  Wiesz, to jak z kupnem nagrywarek. Część ludzi kupuje to do piracenia.
| Z nagrywarkami sprawa jest jasna - w cenie czystej płytki jest "podatek
| od piractwa". W pecetach z "hipermarketu" z DOS-em, czy Linuksem jest
| jak z piwem bezalkoholowym.

 Znaczy stajesz teraz na stanowisku, że można piracić do woli, bo
potencjalne straty producenta zostały wliczone w koszt nagrywarki i/lub
nośnika? [...]



Nie znaczy.

 Poza tym, część ludzi ma instalkę (legalną ofc) czy to windows, czy innego
OS. Dlaczego mają płacić dwa razy za ten sam towar/towar, którego nie będą
używać?



Znikoma część. Piwo bezalkoholowe.

[...]

| Dostanę takiego dokonfigurowanego Linuksa na komputerze z hipermarketu?
| Żartujesz, prawda?

 Cóż. Nie wiem, jakie masz potrzeby, nie wiem, jaka to konfiguracja (Ty
zapewne też dokładnie nie).



Och, dokładnie wiem jakie mam potrzeby. Natomiast zarówno Ty jak i
składacz komputera nie wie.

Ale i w instalce Windows przychodzącej ze
sklepu (nie hipermarketu, tylko specjalizowanego komputerowego, w *markecie
pewnie będzie najwyżej gorzej; XP OEM Home za parę stów) też _wiele_
brakuje). W szczególności brak było _jakiegokolwiek_ edytora tekstu czy
arkusza kalkulacyjnego.



W Twoim świecie ktoś podsepnie kasuje Wordpada z XP OEM HE?
Poza tym można kupić peceta z XP i Wordem/Excelem/MSO OEM. MS Works
chyba nadal też mozna kupić.

'Drobiazg' pt. zły driver do grafy, co owocowało
zwiechą podczas przełączania/wyboru użytkownika pomijam i uznaję za wypadek
przy pracy.



Poczytaj sobie o problemach Januarego z xDSL pod Linuksem.

| |  Że co? Przecież można ustawić, jak ma się zachowywać.
| | Ustawisz go, żeby zachowywał się _dokładnie_ tak jak Windows z
| | popularnym oprogramowaniem (wliczając w to OE, Worda etc)?
|  Moment, moment. System to jedno, oprogramowanie to drugie. Linux może
| wyglądać jak Windows, wliczając w to zachowanie.
| Może co najwyzej udawać Look&Feel na poziomie zachowania interfejsu.
| Ale to jeszcze nie czyni z niego czegoś zachowującego się jak Windows.

 Rozwiń tę głęboką myśl, bom gotów przypuścić, że mówisz o tym, że Linuks
jest generalnie przewidywalny - nie złapie sam wirusa, nie zawiesi się, nie
zgubi ustawień...



Nudny linuksiany FUD. Nieprawdą jest jakoby linuksy nie łapały wirusów,
nie zawieszały się (poczytaj sobie changelogi z kernela) etc.

Ważniejsze od tego, jak działają widgety jest to, co siedzi za nimi.
I tu okazuje się, że brakuje Linuksowych odpowiedników wielu
windowsowych programów...

| W drugą stronę - nie
| bardzo (właśnie, jakiś hint, żeby można było kopiować tekst przez
| zaznaczenie (podświetlenie) i wklejać środkowym klawiszem?).
| SFW? Trzymają się swojego standardu, nie muszą kalkowac innych.

 Nie rozumiesz. Mi nie chodzi o standard. _Mi_ jest wygodniej. [...]



Rozumiem. Ekonomicznie nieuzasadnione. Koszty supportu czegoś,
w czym użytkownik może przewrócić interfejs do góry nogami są
większe niż ew. korzyści.

[...]

 Ostatnio na pręgierzu jakiś win-user podniecał się, że Firefox/Thunderbird
sam mu się aktualizuje, że nie musi szukać, tylko 'klik' i ma nową wersję.
Cóż, w Debianie jest to od dawna.



Słyszałeś o Windows Update? A o WUS?

I nie aplikacja, tylko cały system.



A za nową wersję Windows trzeba płacić. Sorry Winnetou, inny model
biznesowy.

Wróć. Przy odrobinie chęci _wszystkie_ zainstalowane programy.



Znaczy: wszystkie zainstalowane programy pod warunkiem, że będą to
programy z oficjlnej dystrybucji. Ale tak to mozna mieć przy
aktualizacji Windows.

[...]

|  OE to nie popularne oprogramowanie, tylko problemowy crap.
| Jedno nie wyklucza drugiego.
 Wiesz, przeglądnij historię problemów z czytnikami news, wirusami w mailach
itd. przez ostatnie 5 lat...



Nie rozumiesz: niezależnie od jakości, OE jest popularnym
oprogramowaniem.

| Z przeglądarkami
| WWW nie ma problemu. Co do Worda, to ZU nie potrzeba Worda (którego
| możliwości wykorzysta w jakichś 3%), tylko edytora tekstu.
| Word jest w wielu środowiskach standardem de facto i nieprędko to się
| zmieni.
 I przychodzi OOTB z Windows? Czy trzeba go dokupić osobno (jak MSO i
CrossOver Office czy jak to się zwie)?



Są zestawy z Wordem OEM i bez Worda. To nie Linux, tu jest wybór.

| Problem za to jest z kupą oprogramowania, która jest na Windows a nie ma
| jej na Linuksa. Przejdź się po Empiku i zobacz na półkach.

[...]



Nie tylko Empik. Prawie nikt nie sprzedaje komercyjnego oprogramowania
dla ZU na Linuksa.  Trudno sprzedawać coś, czego praktycznie nie ma.

Tyle, że tak naprawdę ZU na dobrze
skonfigurowanym Linuksie może mieć wszystko, czego potrzebuje.



Ciekawe, kto mu to zrobi. Bo, w większości przypadków, sam sobie nie
poradzi.

Za darmo,
lub znacznie taniej [...]



ROTFL. TANSTAAFL. Musi znaleźć kogoś, kto będzie odprawiał rytuały
konfiguracyjne. Zapewne nie za darmo. Poza tym Linux jest bardziej
wybredny jeśli chodzi o sprzęt (znowu TCO rośnie). I niemozność
używania gros oprogramowania...

[...]

|  Cóż. Mi tam brak czasu, żeby zagrać we wszystko, na co miałbym ochotę
| (pod Linuksem, ofc).
| A kogo obchodzi, czy masz czas na granie? Rozmawiamy o przydatności
| Linuksa dla ZU, nie dla Ciebie.

 Tyle, że ja gram.



Najwyraźniej ZU grają w zupełnie inne rzeczy. Zobacz sobie jakieś
aktualne windowsowe "top ten" i sprawdź co z tego jest na Linuksa...

Dla ZU Windows jest nieprzydatny.



Szkoda, że ZU tego nie wiedzą, używają i sobie chwalą.

Kaszani się na sposoby
przeróżne, wirusy łapie itd. W efekcie komputer staje się nieużywalny.



A Linux jest FUBAR. Znaczy nieużywalny od samego początku.

| Tak się skłąda, że sporo ludzi lubi
| sobie pograć w coś więcej niż te nędzne kilka gierek, które przychodzi
| z Linuksem.

 Chyba wszystko przez przeglądarkę działa (ostatnio coraz popularniejszy
sposób grania).



ROTFL. Zamiast się kompromitować zainwestuj <20 zł w jakąś gazetkę o
grach (np. CD Action) i sprawdź sobie ile z opisywanych tam gier
działa przez przeglądarkę.

FPPS w ogromnej części działają.



Serio serio?

 Tak nawiasem, to do grania taniej chyba wyjdzie kupić konsolę, niż kompa z
win o porównywalnych parametrach



Za to gry są droższe. I profil gracza inny.

(wielkość ekranu dyskretnie pomijam)...



Uważasz, że do peceta nie da się podłaczyć telewizora?

[...]

| Och, nie wątpię, ze dzięki czasochłonnej konfiguracji Linuksa i
| starannej selekcji płytek można mieć 100% płytek działających pod
| Linuksem (zwłaszcza tych z programami) ale znakomita większość ludzi
| tego nie zrobi bo mają ciekawsze rzeczy do roboty niż konfigurowanie
| systemu dla przyjemności posiadania skonfigurowanego systemu.

 Tak, wiem, 80% Windowsów to niedokonfigurowany, zaśmiecony, wieszający się,
podatny na wirusy, robaki i trojany crap. [...]



Linuksiany FUD.

[...]

 Chcesz, to zrób zestawienie kosztów uzyskania stablinego systemu dla ZU
(usługi sieciowe, plus zabezpieczenie systemu dla zastosowań komercyjnych,
plus jakiś pakiecik biurowy typu edytor plus arkusz kalkulacyjny, plus
opłata dla admina, plus koszt rocznych update'ów).



Pogubiłeś się:
Po pierwsze: cały czas było o ZU a nie o zastosowaniach firmowych
 (opłata dla admina etc.)
Po drugie: jeśli chcesz stosować ten system do zastosowań komercyjnych
 to dodaj sobie jeszcze MRP/ERP, FK, RCP i CRM. I wtedy szacuj koszty.
Po trzecie: w zastosowaniach komercyjnych trzeba jeszcze doliczyć
 specjalizowane oprogramowanie "pod" daną dziedzinę. Zazwyczaj
 <surprisenie ma go na linuksa</.

Pozdrawiam


Radosław Gancarz - 11 Lis 2005, 19:47


| A ile było problemów z wirusami od sp2?

"a bo mnie wyskakuje jakieś coś, że numer seryjny nieteges"



RTDPCOAFAQ albo mount /dev/drzewo

"ja klientom SP2 nie instaluję, bo on spowalnia komputery, a w ogóle ja
lepiej wiem, które łatki są potrzebne"



[...]

Wybacz, ale w tym wypadku PEBKAC, nie po stronie Windows.

Pozdrawiam


Radosław Gancarz - 11 Lis 2005, 20:04


| Znaczy "mam monitor ale nie mam telewizora"? No tak, zapomniałem, że
| jeśli ktoś lubi słuchać zaszumionego dźwięku to może też uwielbiać

Mam rzutnik i nie mam TV.



I dzięki temu pecet szumi mniej? Czy może masz rzutnik, którego nie
można podłączyć do normalnego odtwarzacza DVD?

BTW co ma monitor do dźwięku?



Zazwyczaj nic (choć są modele z głosniczkami). Nie zrozumiałeś.

[...]

| Czyżbyś był kolejnym linuksiarzem, który ma odtwarzacz bez obsługi
| menu (o właśnie, mplayer już potrafi obsługiwać DVD menu?) i dorabia
| do tego ideologię?
Ale właściwie po co Ci menu? Ja tam chcę oglądać film.



Choćby po to, żeby w cywilizowany sposób wybrac jaką chcę mieć
ścieżkę dźwiękową (np. jeden z komentarzy twórców filmu). Albo
zobaczyć dodatki.

Pozdrawiam


Radosław Gancarz - 11 Lis 2005, 20:11


| Która poważna dystrybucja Linuksa ma DeCSS OOTB?
Red Hat.



Który?

|  Nie zrozumiałeś odpowiedzi. Odpowiedź brzmiała: xine. _I_ pochodne xine.
| Zrozumiałem. Jestem też świadom linuksiarskiej metody pokazywania, że
| Linux potrafi wszystko przez sumę możliwości po wszystkich dystrybucjach.
Akurat odtwarzać DVD to umie każdy.



Każdy dla troche innej definicji  "odtwarzania DVD"...

| Potem okazuje się, że aby miec potrzebną funkcjonalność należałoby
| używać jednocześnie dwóch dystrybucji (bo jedna ma zwaloną jedną rzecz
| a druga inną) albo samemu naprawiać to co freedevelopperzy zepsuli.
| January ostatnio zrobił tabelkę co działa mu pod jaką dystrybucją.
| Kupa śmiechu (z przewagą kupy).
IYHO.



Strasznie merytoryczny argument. Zupełnie w stylu Konrada
Kosmowskiego...

| W przypadku DVD pewnie jest tak samo i jeden program potrafi
| obsługiwać menu, inny ma deinterlacing, trzeci potrafi dekodować DTS
| ale żaden nie ma pełnej funkcjonalności. A nie pytałem nawet o dodatki
| Windows-only, które czasem zdarzają się na płytkach DVD...

Dodatki windows-only działają w połowie, tak jak mówisz z resztą... ;)
Tak czy inaczej film da się sensownie obejrzeć. Czego o WMP nie powiem
bo tam się nie da.



A odtwarzacz będzie poprawnie obsługiwał wszystkie elementy, które
zostały wrzucone na płytkę w procesie masteringu (pomijam tu dodatki
win-only)?

Pozdrawiam


Konrad Kosmowski - 11 Lis 2005, 20:40

Radosław Gancarz, dnia sob 12 lis 2005:

| Znaczy "mam monitor ale nie mam telewizora"? No tak, zapomniałem, że
| jeśli ktoś lubi słuchać zaszumionego dźwięku to może też uwielbiać
| Mam rzutnik i nie mam TV.
I dzięki temu pecet szumi mniej?



No to ja pytam. BTW rzutnik po dłuższym użytku (jak się lampa podgrzeje
też potrafi mruczeć).

Czy może masz rzutnik, którego nie
można podłączyć do normalnego odtwarzacza DVD?



Mam taki, jakiegoś rozsądnego rzutnika się nie da tak?

| BTW co ma monitor do dźwięku?
Zazwyczaj nic (choć są modele z głosniczkami). Nie zrozumiałeś.



Najpewniej nie zrozumiałem.

| Czyżbyś był kolejnym linuksiarzem, który ma odtwarzacz bez obsługi
| menu (o właśnie, mplayer już potrafi obsługiwać DVD menu?) i dorabia
| do tego ideologię?
| Ale właściwie po co Ci menu? Ja tam chcę oglądać film.
Choćby po to, żeby w cywilizowany sposób wybrac jaką chcę mieć
ścieżkę dźwiękową (np. jeden z komentarzy twórców filmu). Albo
zobaczyć dodatki.



Tzn. Ty sobie wybierasz powiedzmy co 15 min. raz czeską, raz szwedzką
raz angielską? Bo ja sobie ustalam *raz* listę (gdzie kolejność ma
znaczenie) i wybiera po niej... Spróbuj mocniej mi wytłumaczyć po co mi
to menu, bo do wybierania ścieżek dźwiękowych to w ogóle...


Konrad Kosmowski - 11 Lis 2005, 20:42

Radosław Gancarz, dnia sob 12 lis 2005:

| Która poważna dystrybucja Linuksa ma DeCSS OOTB?
| Red Hat.
Który?



Żartowałem. ;)

|  Nie zrozumiałeś odpowiedzi. Odpowiedź brzmiała: xine. _I_ pochodne xine.
| Zrozumiałem. Jestem też świadom linuksiarskiej metody pokazywania, że
| Linux potrafi wszystko przez sumę możliwości po wszystkich dystrybucjach.
| Akurat odtwarzać DVD to umie każdy.
Każdy dla troche innej definicji  "odtwarzania DVD"...



A jaka to definicja? URL?

| Potem okazuje się, że aby miec potrzebną funkcjonalność należałoby
| używać jednocześnie dwóch dystrybucji (bo jedna ma zwaloną jedną rzecz
| a druga inną) albo samemu naprawiać to co freedevelopperzy zepsuli.
| January ostatnio zrobił tabelkę co działa mu pod jaką dystrybucją.
| Kupa śmiechu (z przewagą kupy).
| IYHO.
Strasznie merytoryczny argument. Zupełnie w stylu Konrada
Kosmowskiego...



Strasznie merytoryczny argument. Zupełnie w stylu Radosława Gancarza.

| W przypadku DVD pewnie jest tak samo i jeden program potrafi
| obsługiwać menu, inny ma deinterlacing, trzeci potrafi dekodować DTS
| ale żaden nie ma pełnej funkcjonalności. A nie pytałem nawet o dodatki
| Windows-only, które czasem zdarzają się na płytkach DVD...
| Dodatki windows-only działają w połowie, tak jak mówisz z resztą... ;)
| Tak czy inaczej film da się sensownie obejrzeć. Czego o WMP nie powiem
| bo tam się nie da.
A odtwarzacz będzie poprawnie obsługiwał wszystkie elementy, które
zostały wrzucone na płytkę w procesie masteringu (pomijam tu dodatki
win-only)?



Tak. Te *konieczne* do rozsądnego oglądania filmu (tapeta i wygaszacz
ekranu z bohaterami filmu się pod to nie łapią).


Tomek Cyborowski - 12 Lis 2005, 05:31



| 2. Trzeba wiedzieć skąd

| Z repo.

| 3. Trzeba wiedzieć jak

| No ba.

Zakładasz, że przeciętny ZU kupujący takiego Linuksa ma wymaganą wiedzę?
Może pora wrócić na Ziemię?



Zrobi to samo co przecietny ZU z Windowsa. Wejdzie na jakies forum i spyta.


Radosław Gancarz - 12 Lis 2005, 06:10


| Która poważna dystrybucja Linuksa ma DeCSS OOTB?
| Red Hat.
| Który?
Żartowałem. ;)



Znaczy nie ma. Dziękuje, nie mam więcej pytań.

[...]

| Linux potrafi wszystko przez sumę możliwości po wszystkich dystrybucjach.
| Akurat odtwarzać DVD to umie każdy.
| Każdy dla troche innej definicji  "odtwarzania DVD"...
A jaka to definicja? URL?



Nie zrozumiałeś.

[...]

| A odtwarzacz będzie poprawnie obsługiwał wszystkie elementy, które
| zostały wrzucone na płytkę w procesie masteringu (pomijam tu dodatki
| win-only)?

Tak. Te *konieczne* do rozsądnego oglądania filmu (tapeta i wygaszacz
ekranu z bohaterami filmu się pod to nie łapią).



Znaczy nie. Dziękujemy Ci, radio Erewań.

Pozdrawiam


Radosław Gancarz - 12 Lis 2005, 06:12


| Zakładasz, że przeciętny ZU kupujący takiego Linuksa ma wymaganą wiedzę?
| Może pora wrócić na Ziemię?
Zrobi to samo co przecietny ZU z Windowsa. Wejdzie na jakies forum i spyta.



Jak już skonfiguruje sieć. :-P
Poza tym jesli kupujesz Windows odtwarzacze DVD są jako OEM do czytnika
DVD. Oprogramowania dla Linuksa jeszcze nie widziałem w takiej formie.

Pozdrawiam


Radosław Gancarz - 12 Lis 2005, 06:34





[...]

| Czy może masz rzutnik, którego nie
| można podłączyć do normalnego odtwarzacza DVD?
Mam taki, jakiegoś rozsądnego rzutnika się nie da tak?



Znowu nie zrozumiałeś pytania albo oglądasz wyłacznie jakieś
odczapiaste rzutniki *VGA-only.

[...]

| Choćby po to, żeby w cywilizowany sposób wybrac jaką chcę mieć
| ścieżkę dźwiękową (np. jeden z komentarzy twórców filmu). Albo
| zobaczyć dodatki.

Tzn. Ty sobie wybierasz powiedzmy co 15 min. raz czeską, raz szwedzką
raz angielską? Bo ja sobie ustalam *raz* listę (gdzie kolejność ma
znaczenie) i wybiera po niej...



Wow, ale high-tech te preferencje językowe...
A ja sobie lubię raz obejrzeć film po polsku a raz po angielsku.
Czasami zmieniam język kilka razy, skaczę po scenach etc.
Ale ja mam wybór i nie muszę dorabiać ideologii do jego braku.

Spróbuj mocniej mi wytłumaczyć po co mi
to menu, bo do wybierania ścieżek dźwiękowych to w ogóle...



Kolekcjonerskie DVD z Władcą Pierścieni (sorry, not available as cover
DVD) ma przynajmniej 5 ścieżek po angielsku różniących się treścią (dwie
filmowe, trzy z różnymi komentarzami) do tego sporo przeróżnych dodatków.
Mam sobie to wszystko z CLI wpisywać?

Pozdrawiam


Radosław Gancarz - 12 Lis 2005, 06:42





[...]

Nie mam telewizora, natomiast zastanawiam się nad rzutnikiem albo dużym
monitorem LCD (ale to dopiero jak mi się zmieni charakter pracy). Nie
znoszę słuchać zaszumionego dźwięku, dlatego m.in. chwalę sobie laptopa
(akurat tego co mam) w zastosowaniu odtwarzania filmów.
Czy już Ci wypadłem ze szufladek?



Wiesz, o tym, że na laptopie może to mieć sens, pisałem gdzieś kilka
postów powyżej.

[...]

Tak się składa, że używam PowerBooka z zainstalowanym MacOS X, więc
gdybym tylko chciał, to nie mam problemu z obsłużeniem DVD menu. Tylko,
że mnie nie interesuje menu, mnie interesuje film i chcę go obejrzeć tak
prosto i szybko jak się tylko da, bez zbędnych kroków.



I możesz to zrobić na PowerBooku a nie możesz na normalnym
odtwarzaczu DVD?

Pozdrawiam


jerzy szczudłowski - 12 Lis 2005, 06:59


mplayer już potrafi obsługiwać DVD menu?



Nie, ale AFAIR wszystko można sobie wyklikać z menu GUI.


pb2004 - 12 Lis 2005, 07:15



| mplayer już potrafi obsługiwać DVD menu?

Nie, ale AFAIR wszystko można sobie wyklikać z menu GUI.



A już nie przeskakuje przy każdej zmianie do początku filmu (poważnie
pytam)?


Radosław Gancarz - 12 Lis 2005, 07:38


| Tak się składa, że używam PowerBooka z zainstalowanym MacOS X, więc
| gdybym tylko chciał, to nie mam problemu z obsłużeniem DVD menu. Tylko,
| że mnie nie interesuje menu, mnie interesuje film i chcę go obejrzeć tak
| prosto i szybko jak się tylko da, bez zbędnych kroków.

| I możesz to zrobić na PowerBooku a nie możesz na normalnym
| odtwarzaczu DVD?

Zdanie pierwsze zacytowanego przez Ciebie tekstu odnosi się do Twojej
hipotezy, że mam odtwarzacz bez obsługi menu (w domyśle: że nie mam
odtwarzacza obsługującego menu) i (w domyśle: dlatego) dorabiam
ideologię. Miało ono pokazać, że tak postawiona hipoteza nie jest
prawdziwa.



Ściślej ujmując: do hipotezy, którą mi przypisujesz. Gdybyś czytał
cały wątek to wiedziałbyś o co chodzi (o stacjonarne pecety używane
do oglądania filmów i kalekie odtwarzacze pod Linuksa).

[...]

Pozdrawiam


Radosław Gancarz - 12 Lis 2005, 07:40


| mplayer już potrafi obsługiwać DVD menu?
Nie, ale AFAIR wszystko można sobie wyklikać z menu GUI.



To musi być super wygodne.

Pozdrawiam


Wojtek Piszczek - 12 Lis 2005, 07:48


| Znaczy "mam monitor ale nie mam telewizora"? No tak, zapomniałem, że
| jeśli ktoś lubi słuchać zaszumionego dźwięku to może też uwielbiać

Mam rzutnik i nie mam TV.



Rzutniki też szumią :)

BTW co ma monitor do dźwięku?



Monitor nic. Ta przystawka do odtwarzania filmów zazwyczaj szumi.


Tomek Cyborowski - 12 Lis 2005, 08:02



| Zakładasz, że przeciętny ZU kupujący takiego Linuksa ma wymaganą wiedzę?
| Może pora wrócić na Ziemię?

| Zrobi to samo co przecietny ZU z Windowsa. Wejdzie na jakies forum i spyta.

Jak już skonfiguruje sieć. :-P
Poza tym jesli kupujesz Windows odtwarzacze DVD są jako OEM do czytnika
DVD.



Zawsze? Bo ja jakoś nie dostałem.


Tomek Cyborowski - 12 Lis 2005, 08:08



| Spróbuj mocniej mi wytłumaczyć po co mi
| to menu, bo do wybierania ścieżek dźwiękowych to w ogóle...

Kolekcjonerskie DVD z Władcą Pierścieni (sorry, not available as cover
DVD) ma przynajmniej 5 ścieżek po angielsku różniących się treścią (dwie
filmowe, trzy z różnymi komentarzami) do tego sporo przeróżnych dodatków.
Mam sobie to wszystko z CLI wpisywać?



Wybierasz w menu mplayera pod prawoklikiem. Menu DVD nie jest potrzebne
do tego.


Radosław Gancarz - 12 Lis 2005, 08:19


| Zrobi to samo co przecietny ZU z Windowsa. Wejdzie na jakies forum i spyta.
| Jak już skonfiguruje sieć. :-P
| Poza tym jesli kupujesz Windows odtwarzacze DVD są jako OEM do czytnika
| DVD.
Zawsze? Bo ja jakoś nie dostałem.



Nie zawsze. Ale można kupić windowsowy odtwarzacz DVD OEM z czytnikiem.
A linuksowego nie bałdzo, przynajmniej w Polsce.

Pozdrawiam


Radosław Gancarz - 12 Lis 2005, 08:22


| Kolekcjonerskie DVD z Władcą Pierścieni (sorry, not available as cover
| DVD) ma przynajmniej 5 ścieżek po angielsku różniących się treścią (dwie
| filmowe, trzy z różnymi komentarzami) do tego sporo przeróżnych dodatków.
| Mam sobie to wszystko z CLI wpisywać?

Wybierasz w menu mplayera pod prawoklikiem.



I szukam po omacku. A ja chciałbym wiedzieć co wybieram.

Menu DVD nie jest potrzebne do tego.



Ale jest wygodne. Poza tym w komercyjnych odtwarzaczach pod Windows
masz wybór - menu DVD albo menu pod prawoklikiem...

Pozdrawiam


Tomek Cyborowski - 12 Lis 2005, 09:45



| Kolekcjonerskie DVD z Władcą Pierścieni (sorry, not available as cover
| DVD) ma przynajmniej 5 ścieżek po angielsku różniących się treścią (dwie
| filmowe, trzy z różnymi komentarzami) do tego sporo przeróżnych dodatków.
| Mam sobie to wszystko z CLI wpisywać?

| Wybierasz w menu mplayera pod prawoklikiem.

I szukam po omacku. A ja chciałbym wiedzieć co wybieram.

| Menu DVD nie jest potrzebne do tego.

Ale jest wygodne. Poza tym w komercyjnych odtwarzaczach pod Windows
masz wybór - menu DVD albo menu pod prawoklikiem...



W Linuksie też masz wybór.
Jak masz uraz do menu to wybierasz MPlayera. Chcesz Menu - używasz Xine
lub jedną z nakładek na Xine np. Totem.


Wojciech Bańcer - 12 Lis 2005, 10:42


[...]

| Ale jest wygodne. Poza tym w komercyjnych odtwarzaczach pod Windows
| masz wybór - menu DVD albo menu pod prawoklikiem...
W Linuksie też masz wybór.
Jak masz uraz do menu to wybierasz MPlayera. Chcesz Menu - używasz Xine
lub jedną z nakładek na Xine np. Totem.



A odegra już DTSa, czy usłyszę ciszę na takiej ścieżce dźwiękowej? :-)


Tomek Cyborowski - 12 Lis 2005, 10:56



| Ale jest wygodne. Poza tym w komercyjnych odtwarzaczach pod Windows
| masz wybór - menu DVD albo menu pod prawoklikiem...

| W Linuksie też masz wybór.
| Jak masz uraz do menu to wybierasz MPlayera. Chcesz Menu - używasz Xine
| lub jedną z nakładek na Xine np. Totem.

A odegra już DTSa, czy usłyszę ciszę na takiej ścieżce dźwiękowej? :-)



Highlander wersja DTS ES - nie ma problemów z dźwiękiem:)


Wojciech Bańcer - 12 Lis 2005, 10:59


| W Linuksie też masz wybór.
| Jak masz uraz do menu to wybierasz MPlayera. Chcesz Menu - używasz Xine
| lub jedną z nakładek na Xine np. Totem.

| A odegra już DTSa, czy usłyszę ciszę na takiej ścieżce dźwiękowej? :-)
Highlander wersja DTS ES - nie ma problemów z dźwiękiem:)



We wszystkich tych wyżej wymienionych playerkach? I jak bardzo legalna
ten codec jest? Bo w takim np. VLC usunęli support DTS, po skargach
ze strony odpowiednich firm.


Tomek Cyborowski - 12 Lis 2005, 11:12



| | W Linuksie też masz wybór.
| | Jak masz uraz do menu to wybierasz MPlayera. Chcesz Menu - używasz Xine
| | lub jedną z nakładek na Xine np. Totem.

| A odegra już DTSa, czy usłyszę ciszę na takiej ścieżce dźwiękowej? :-)

| Highlander wersja DTS ES - nie ma problemów z dźwiękiem:)

We wszystkich tych wyżej wymienionych playerkach?



Sprawdzałem tylko w Totemie
I jak bardzo legalna
ten codec jest? Bo w takim np. VLC usunęli support DTS, po skargach
ze strony odpowiednich firm.



Nie mam pojęcia.


Paweł 'Róża' Różański - 12 Lis 2005, 13:17


| A odtwarzacz będzie poprawnie obsługiwał wszystkie elementy, które
| zostały wrzucone na płytkę w procesie masteringu (pomijam tu dodatki
| win-only)?
| Tak. Te *konieczne* do rozsądnego oglądania filmu (tapeta i wygaszacz
| ekranu z bohaterami filmu się pod to nie łapią).
Znaczy nie. Dziękujemy Ci, radio Erewań.



 Odtwarzacz filmów robi u Ciebie za wygaszacz ekranu i ustawiacz tapety? Hm.
Chyba zacznę żądać obniżek w kinie przy kupnie biletów. Tapety mi nie
ustawiają i nie robią wygaszacza ekranu, a przecież to element filmu, nie?

Paweł 'Róża' Różański - 12 Lis 2005, 13:36


|  Cóż. Nie wiem, jakie masz potrzeby, nie wiem, jaka to konfiguracja (Ty
| zapewne też dokładnie nie). Ale i w instalce Windows przychodzącej ze
| sklepu (nie hipermarketu, tylko specjalizowanego komputerowego, w
| *markecie pewnie będzie najwyżej gorzej; XP OEM Home za parę stów) też
| _wiele_ brakuje). W szczególności brak było _jakiegokolwiek_ edytora
| tekstu czy arkusza kalkulacyjnego.
Nie było edytora tekstu (notepad.exe) czy procesora tekstu
(wordpad.exe)?



 Kolega wyżej udowadnia, że bez Worda 'się nie da'. Biorąc pod uwagę
możliwości wordpad.exe i OO, to ten drugi jest znaczenie bliższy MSWord.

|  OE to nie popularne oprogramowanie, tylko problemowy crap.
| Jedno nie wyklucza drugiego.
|  Wiesz, przeglądnij historię problemów z czytnikami news, wirusami w
| mailach itd. przez ostatnie 5 lat...
I problemy z OE mają dowodzić, że nie jest to popularne oprogramowanie?



 Jako czytnik news OE to szajs. Jako program do poczty też był biedny.
Jedyne co go ratuje, to praca jako groupware (tylko kto tego używa? ja znam
jedną osobę).

| Tak się skłąda, że sporo ludzi lubi
| sobie pograć w coś więcej niż te nędzne kilka gierek, które przychodzi
| z Linuksem.
|  Chyba wszystko przez przeglądarkę działa (ostatnio coraz popularniejszy
| sposób grania).
Chodzi Ci o flasha? Przecież to popierdółki.



 Nie. Travian, Ogame (i pochodne), Hattrick.

|  Tak nawiasem, to do grania taniej chyba wyjdzie kupić konsolę, niż kompa
| z win o porównywalnych parametrach (wielkość ekranu dyskretnie
| pomijam)...
Ale wiesz, że są gry, które na konsolach się nie sprawdzają?



 Wiem. Naprawdę nie musisz mi tłumaczyć, że czasami *musi być* konkretny
OS/program. Natomiast _zwykle_ albo da się pograć pod samym Linuksem (to
ja), albo lepiej będzie kupić konsolę i kompa z Linuksem.

| | | nie działa 99% płytek dołączonych do różnych gazetek (lub
| | | czasopism).
| |  Znaczy nie czytają się czy jak?
| | Zero argumentów z twojej strony . RTFPCOAFAQ.
|  Hm. Dziwi mnie to '99% nie działających płytek', bo wszystkie płytki
| (te, które sprawdzałem w kompie), które ostatnio kupiłem z różnymi
| gazetami/czasopismami działają. I nie, nie mam na myśli linuksowych
| gazet. Ot, GW, Tina itp.
| Och, nie wątpię, ze dzięki czasochłonnej konfiguracji Linuksa i
| starannej selekcji płytek można mieć 100% płytek działających pod
| Linuksem (zwłaszcza tych z programami) ale znakomita większość ludzi
| tego nie zrobi bo mają ciekawsze rzeczy do roboty niż konfigurowanie
| systemu dla przyjemności posiadania skonfigurowanego systemu.
|  Tak, wiem, 80% Windowsów to niedokonfigurowany, zaśmiecony, wieszający
| się, podatny na wirusy, robaki i trojany crap. Dla mnie (i dla ZU) takie
| coś jest nieużywalne i mówiąc OS mam na myśli coś, co działa, i działa
| stabilnie[1].
Nie ma to jak przytoczyć konkretne liczby out of your ass...essment.



 Powiedz to koledze od '99% płyt'. Celowo rzuciłem liczbą z sufitu,
natomiast problem opisanego stanu Windows jest jak najbardziej realny.


Paweł 'Róża' Różański - 12 Lis 2005, 13:22


| 0. Nie jest OOTB
|  Zależy od dystrybucji.
Która poważna dystrybucja Linuksa ma DeCSS OOTB?



 Żeby uniknąć nieporozumień, wymień, które dystrybucje uważasz za poważne.

| 2. Trzeba wiedzieć skąd
|  Z repo.

| 3. Trzeba wiedzieć jak
|  No ba.

Zakładasz, że przeciętny ZU kupujący takiego Linuksa ma wymaganą wiedzę?
Może pora wrócić na Ziemię?



 Cóż. Przeciętny użytkownik Windows nie jest w stanie zainstalować systemu
tak, żeby w pół godziny nie mieć wirusa. Chyba, że wie jak.

| Ale jest taki jeden player, który obsługuje wszystkie "szykany" DVD,
| czy tradycyjnie jeden ma to a drugi co innego ale żaden nie ma
| wszystkiego?
|  Nie zrozumiałeś odpowiedzi. Odpowiedź brzmiała: xine. _I_ pochodne xine.
Zrozumiałem. Jestem też świadom linuksiarskiej metody pokazywania, że
Linux potrafi wszystko przez sumę możliwości po wszystkich dystrybucjach.



 Jakież to możliwości ma np. Gentoo, których nie ma np. Debian?

Potem okazuje się, że aby miec potrzebną funkcjonalność należałoby
używać jednocześnie dwóch dystrybucji (bo jedna ma zwaloną jedną rzecz
a druga inną) albo samemu naprawiać to co freedevelopperzy zepsuli.



 Dwóch? Fafnastu! I koderów trzeba zatrudniać, żeby się w ogóle odpalał.

January ostatnio zrobił tabelkę co działa mu pod jaką dystrybucją.
Kupa śmiechu (z przewagą kupy).



 Można linka?

W przypadku DVD pewnie jest tak samo i jeden program potrafi
obsługiwać menu, inny ma deinterlacing, trzeci potrafi dekodować DTS
ale żaden nie ma pełnej funkcjonalności. A nie pytałem nawet o dodatki
Windows-only, które czasem zdarzają się na płytkach DVD...



 'Co prawda nie widziałem, ale świetnie wiem'? Znamy.


Paweł 'Róża' Różański - 12 Lis 2005, 13:25


| Poza tym jesli kupujesz Windows odtwarzacze DVD są jako OEM do czytnika
| DVD.
| Zawsze? Bo ja jakoś nie dostałem.
Nie zawsze. Ale można kupić windowsowy odtwarzacz DVD OEM z czytnikiem.
A linuksowego nie bałdzo, przynajmniej w Polsce.



 Bo widzisz, te linuksowe odtwarzacze są za zupełną darmochę, nie trzeba ich
kupować, łatwiej jest ściągnąć. Jeśli wyrazisz chęć, żeby sklep dał Ci
płytkę z odtwarzaczem - zapewne dostaniesz, po koszcie płytki.

Paweł 'Róża' Różański - 12 Lis 2005, 13:41


| A ile było problemów z wirusami od sp2?

"a bo mnie wyskakuje jakieś coś, że numer seryjny nieteges"

"ja klientom SP2 nie instaluję, bo on spowalnia komputery, a w ogóle ja
lepiej wiem, które łatki są potrzebne"

"ale mnie ten update systemu spowalnia ściąganie rzeczy z internetu"

To by było na tyle, jeśli chodzi o posiadanie SP2 przez ZU.



 Nie. Jeszcze: "zainstalowałem SP2 i komputer mi przestał działać".



Strona 1 z 61, 2, 3, 4, 5, 6



Podobne tematy

IBM i Linux (nyah har har)
Linux dla każdego? (stary geek nie umie zainstalować gnoma...)
Linux is Part of Asus’s Long Term Plan
Oracle and HP set TPC-C record with Linux
Linux is Part of Asus’s Long Term Plan
Linux kontra Mac OS vs Windows
Linux surpasses Mac as No. 2 desktop OS
Sun cools down Linux desktop plan
Linux: doswiadczenia mile i niemile
gentoo linux site compromissed
linux - krotki przeglad niusow.
Linux na iMac x86
linux jest gotowy na desktop???
Linux i desktop programisty. ;)
Dlaczego wole linux,a
Skupisko postów z for internetowych :: Strona Główna
Odnośniki,